Pijany kierowca uciekał przed policją na A1, strzały ostrzegawcze zatrzymały pościg
Na autostradzie A1, niedaleko Gliwic, doszło do dramatycznego pościgu policyjnego. Funkcjonariusze z Komisariatu Autostradowego Policji, zauważywszy nieprawidłowy stan techniczny Volkswagena, podjęli próbę zatrzymania pojazdu. Kierowca jednak zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, co doprowadziło do dynamicznej ucieczki.
Pościg i niebezpieczne manewry
Kierujący, chcąc zgubić pościg, zjechał z autostrady na węźle Zabrze Zachód, próbując zmylić policjantów. Zawrócił na skrzyżowaniu z DK78, usiłując ponownie wjechać na autostradę. Zachowanie kierowcy stworzyło realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, co skłoniło policjantów do użycia broni służbowej. Oddali strzały ostrzegawcze i trafili w oponę pojazdu, co skutecznie uniemożliwiło dalszą ucieczkę.
Konsekwencje dla kierowcy
Po zatrzymaniu okazało się, że 40-letni mieszkaniec Rydułtów, będący za kierownicą, nie posiadał prawa jazdy. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał blisko pół promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo, w samochodzie przewoził trzy osoby. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń podczas tego incydentu.
Dalsze działania policji
Obecnie trwają czynności wyjaśniające z udziałem zatrzymanego. Kierujący odpowie przed sądem za niezastosowanie się do poleceń policji, prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz jazdę pod wpływem alkoholu. Policja kontynuuje dochodzenie w tej sprawie, by ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Informacje te pochodzą z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Źródło: facebook.com/Kpptarnowskiegory
